• Wpisów: 13
  • Średnio co: 240 dni
  • Ostatni wpis: 9 lat temu, 16:06
  • Licznik odwiedzin: 42 011 / 3366 dni
 
ldv
 
Czy tak prozaiczny przedmiot codziennego użytku jak kieliszek na jajka czy korkociąg może być dziełem sztuki na które patrzy się z niemym zachwytem? Z pozoru - oczywiście, że nie, chyba, że... Chyba, że mamy do czynienia z firmą Alessi i jej produktami. Produktami? Przepraszam - to dzieła sztuki użytkowej, ikony włoskiego stylu, to po prostu małe cuda dostępne dosłownie na wyciągnięcie ręki każdego z nas. Piękne, zgrabne a jednocześnie niezwykle proste, pomysłowe w swojej prozaicznej budowie, a do tego niezwykle utylitarne. Nie ukrywam, że tego dnia wzbogaciłem się o kilka pięknych gadżetów. Rankiem aż chce się zjeść gotowane jajko tylko po to aby popatrzeć na podstawkę!

Zacznijmy od początku - firma powstała w 1921 roku w niewielkim Crusinallo, niedaleko Mediolanu. Na początku produkowała różne rzeczy, głównie wyposażenie kuchni. Zdobyła swoją niszę i uznanie, ale wielka zmiana nastąpiła w 1970 roku, kiedy stery objął obecny jej szef - Alberto Alessi. Ten zmienił przede wszystkim profil wytwarzanych produktów (przepraszam! dzieł!) i poza dominującym wówczas metalem jako tworzywem, dodał całą paletę innych takich jak ceramika, drewno czy plastik. Zatrudnił całą rzeszę słynnych projektantów - Ettore Sottsass, Richard Sapper, Achille Castiglioni, Michael Graves, Aldo Rossi czy Philippe Starck to tylko niektóre nazwiska. Następnie zaś zlecił takim tuzom designu stworzenie nowych kształtów dla, zdawałoby się, najbardziej prozaicznych na świecie rzeczy codziennego użytku. W ten sposób powstały słynne elementy wyposażenia kuchni - wyciskarki, czajniki, korkociągi i inne. Dla designu to był przewrót kopernikański. Można powiedzieć, że design trafił pod strzechy, zszedł z Nieba wprost na ziemię, a dokładnie - do kuchni. Konserwatyści mogli poczuć się zniesmaczeni - designerzy tworzący dotychczas wielkie przemysłowe projekty zajęli się tworzeniem "drobnicy" dla mas. Szybko jednak okazało się, że także to może być wyzwaniem a efekt ich pracy może zdumiewać. Nie bez przyczyny Alessi nazywany bywa "fabryką włoskiego stylu" czy, co uważam za doskonale porównanie "fabryką snów".

Od lat 40-tych produkowane są zestawy do kawy i herbaty - były początkiem nowego włoskiego designu, oszczędnego w formie, pomysłowego w swojej prostocie, pozbawionej zbędnych ozdobników i nastawionej na estetyczną funkcjonalność.

Równie oszczędny w formie jest słynny kosz na owoce Alessiego - na rynku nieprzerwanie od 1952 roku!

W 1983 roku Michael Graves zaprojektował dla Alessi słynny czajnik. Dźwięk gwizdka jest niepowtarzalny!

Innym hitem było wyciskarka do owoców zaprojektowana przez Phillipe Starcka w 1990 roku. Jej kształt przypomina nieco "pająka", zobaczcie sami:
homeappliances.files.wordpress.com/2008/03/juicy.jpg

Włoska firma nie byłaby sobą gdyby nie wyprodukowała otwieraczy do butelek. Ulubione włoskie Peroni można więc otworzyć np. tym:
www.retromodern.com/images/alessi_1129.jpg
Ten otwieracz jest bardzo prosty i utrzymany w "humorystycznym" tonie. Od lat taki "diabełek" gości w wielu włoskich domach.

Ten zaś jest chyba najbardziej seksownym gadżetem jaki można sobie wyobrazić:
www.markpascua.com/(…)bottle-opener-by-giovanni-ale…
Otwieranie nim butelek to jest prawdziwa przyjemność - tak jak samo patrzenie się na jego nieziemski kształt!

Fani designu Alessi na świecie są niesamowici - w Internecie można znaleźć listę filmów w których dzieła firmy "zagrały". Dominuje oczywiście kino włoskie, ale lista filmów może zdumiewać. Są na nim zarówno „Bridget Jones”, „I am the Legend” (co miałoby przetrwać zagładę ludzkości jak nie produkty tej firmy?!) czy np. „Krokodyl Dundee” :)

Zdjęcia pochodzą z: mages.businessweek.com, speranzaonline.com i design-conscious.co.uk

Nie możesz dodać komentarza.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego
  •  
     
    swietny,pomyslowy czajnik:)
     
  • awatar
     
     
    narzeczona
    wiesz, dajesz taki opis tych przedmiotów, że na poczatku człowiek myśli... o kurcze... ale super.... to rzeczywiście musi być coś pięknego... ale po obejrzeniu kilku zdjeć tych przedmiotów okazuje się, że to taak naprawdę nic szczegolnego... sorry